Strona główna  /  Dziecko  /  Co zrobić, gdy dziecko marudzi po przedszkolu?

Co zrobić, gdy dziecko marudzi po przedszkolu?

✦ AI
Przytulny salon z rozrzuconymi klockami i pluszakiem, tworzący domową atmosferę sprzyjającą relaksowi po przedszkolu.

Marudzenie po przedszkolu najczęściej nie oznacza złej woli ani błędu wychowawczego. Dziecko przez kilka godzin dostosowuje się do zasad, hałasu i relacji z innymi, a w domu – miejscu, w którym czuje się bezpiecznie – wreszcie puszcza napięcie. Najpierw zadbaj o bliskość, jedzenie i odpoczynek, dopiero później o rozmowę czy wymagania.

Dlaczego dziecko marudzi po przedszkolu?

Przedszkolak przez cały dzień musi dzielić przestrzeń z innymi, czekać na swoją kolej, stosować się do ustalonych reguł i reagować na wiele bodźców. Hałas, dotyk, zmiany aktywności, konflikty z rówieśnikami oraz tęsknota za rodzicem zużywają jego zasoby.

Można wyobrazić sobie, że wszystkie trudne doświadczenia trafiają do „plecaka emocji”. Dziecko nie zawsze ma możliwość płakać, złościć się albo odpocząć wtedy, gdy tego potrzebuje. W przedszkolu może więc wyglądać na spokojne, a po wyjściu nagle zaczyna marudzić, płakać lub reagować złością na drobiazg.

To często nie jest pogorszenie zachowania, lecz sygnał: „Jestem zmęczony i potrzebuję pomocy”. Dziecko nie zachowuje się źle dlatego, że chce utrudnić życie dorosłym. Zwykle czuje się źle i nie potrafi jeszcze powiedzieć tego wprost.

Co może oznaczać zachowanie dziecka?

Jedno zachowanie może wynikać z kilku potrzeb. Zamiast od razu oceniać reakcję, spróbuj sprawdzić, czego dziecku brakuje w danym momencie:

Jak zachowuje się dziecko? Możliwa przyczyna Czego może potrzebować?
Płacze lub marudzi Zmęczenie, głód, tęsknota, nadmiar bodźców Bliskości, jedzenia, ciszy i odpoczynku
Wybucha z powodu drobiazgu Napięcie zgromadzone przez cały dzień Spokojnej obecności i pomocy w wyciszeniu
Krzyczy, popycha lub rzuca przedmiotami Silne pobudzenie i brak umiejętności regulacji Granicy bez zawstydzania oraz bezpiecznego rozładowania napięcia
Wycofuje się i nie chce rozmawiać Przeciążenie lub potrzeba odpoczynku od kontaktu Przestrzeni, przewidywalności i spokojnego towarzystwa

Jeśli dziecko jest w trakcie adaptacji, takie reakcje mogą być silniejsze. Nowe miejsce, rozłąka i konieczność odnalezienia się w grupie wymagają czasu. Długość tego procesu jest indywidualna, dlatego ważniejsze od porównywania dzieci jest obserwowanie, czy z czasem pojawiają się choć małe oznaki większego spokoju.

Co zrobić po odebraniu dziecka z przedszkola?

Popołudniowy rytuał nie musi być rozbudowany. Najlepiej, gdy ogranicza liczbę decyzji i przejść. Pomocna może być taka kolejność:

  1. Zacznij od obecności – przywitaj dziecko spokojnie, przytul je, jeśli tego chce, i nie wymagaj od razu opowieści ani współpracy.
  2. Zaspokój potrzeby ciała – zaproponuj wodę, posiłek i możliwość skorzystania z toalety. Dziecko może być głodne nawet wtedy, gdy jadło w placówce.
  3. Zrezygnuj z dodatkowych bodźców – po drodze nie planuj dużych zakupów, głośnych miejsc ani kolejnych atrakcji, jeśli dziecko jest już przeciążone.
  4. Dobierz sposób rozładowania napięcia – jednemu dziecku pomoże spokojny spacer, układanie puzzli lub przytulanie, innemu bieganie, taniec, skakanie albo zabawa w siłowanie.
  5. Zostań blisko podczas trudnych emocji – możesz powiedzieć: „Widzę, że masz już dość. Jestem obok” albo „To był długi dzień, odpoczniemy razem”.

Nie zakładaj, że intensywny ruch zawsze pomoże. Przy dużym zmęczeniu bieganie i dodatkowe pobudzenie mogą przynieść odwrotny skutek. Obserwuj dziecko i sprawdzaj, czy po danej aktywności jest mu łatwiej, czy trudniej.

Pomocne może być też spokojne miejsce – kanapa, fotel, namiot albo kąt z kocem, bez telewizora i nadmiaru zabawek. Nie służy ono do odsyłania dziecka za karę. To przestrzeń, w której możecie pobyć razem, przytulić się, pomilczeć albo porozmawiać, kiedy napięcie trochę opadnie.

Zmęczone dziecko odpoczywające w spokojnym kąciku obok wspierającego rodzica

Czego lepiej nie robić?

Nie chodzi o to, by po każdym marudzeniu rezygnować z granic. W pierwszej kolejności warto jednak ograniczyć rzeczy, które zwiększają przeciążenie:

  • Nie zasypuj dziecka pytaniami – po całym dniu może nie mieć siły opowiadać, jak było.
  • Nie planuj dużych zakupów – sklep oznacza kolejne światła, dźwięki, ludzi i konieczność podejmowania decyzji.
  • Nie zmuszaj do placu zabaw – dziecko mogło potrzebować kontaktu z rówieśnikami w przedszkolu, a po południu marzyć o ciszy.
  • Nie traktuj bajki jako jedynego sposobu na wyciszenie – ekran może odwrócić uwagę, ale nie zawsze pomaga ciału i emocjom wrócić do równowagi.
  • Nie zawstydzaj i nie karz za samą emocję – możesz zatrzymać bicie lub rzucanie, jednocześnie uznając złość dziecka.

Gdy dziecko mówi jęczącym tonem, w spokojniejszej chwili możecie poćwiczyć inne formy proszenia. Zamiast ostro odpowiadać „Nie marudź”, spróbuj: „Słyszę, że chcesz pić. Powiedz jeszcze raz spokojnym głosem, a cię usłyszę”. Granica może być łagodna i konkretna.

Rodzic też potrzebuje wsparcia

Popołudniowe wybuchy są trudne szczególnie wtedy, gdy dorosły wraca z pracy zmęczony i ma przed sobą kolejne obowiązki. Dziecko może wyczuwać napięcie rodzica, a jego pobudzenie może z kolei nasilać trudne zachowania. Dlatego nie musisz reagować idealnie. Jeśli czujesz, że zaraz krzykniesz, zadbaj o krótką przerwę, poproś drugiego dorosłego o pomoc albo powiedz: „Jestem bardzo zmęczona. Potrzebuję chwili, ale nie zostawiam cię samego”.

Marudzenie po przedszkolu zwykle słabnie, gdy dziecko nabiera doświadczenia, a popołudnia stają się przewidywalne. Jeśli jednak trudne zachowania są bardzo silne, występują codziennie przez długi czas albo pojawiają się także w przedszkolu, dobrze porozmawiać z nauczycielem i specjalistą, który pomoże przyjrzeć się sytuacji.

Dziecko potrzebuje wtedy nie dodatkowej presji, lecz bezpiecznej relacji, odpoczynku i pomocy w regulacji. Ty także masz prawo być zmęczonym rodzicem. Wsparcie dziecka nie wymaga perfekcji, tylko wystarczającej obecności i gotowości do kolejnej próby.


Artykuł ma charakter informacyjny i nie zastępuje indywidualnej konsultacji z psychologiem lub innym specjalistą pracującym z dziećmi.

Redakcja pupeczkowo.pl

Tworzymy przestrzeń pełną ciepła, wiedzy i wsparcia — piszemy o ciąży, dzieciach, pielęgnacji, zdrowiu i rozrywce w sposób rzetelny i przystępny. Nasz doświadczony zespół dzieli się praktycznymi poradami, które pomagają spokojnie przejść przez każdy etap rodzicielstwa.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?